i co komu po tych mundurkach???może p.Giertych by pomyślał że nie wszystkich stać na kupno tego badziewia!co mu po mundurkach?to będzie tak,że uczniowe założą może i mundureka,ale znaczna większość zacznie się farbować,nosić kolczyki w pępkach,brwiach itp.no nie wiem,moim zdaniem mundurki i tak nic nie pomogą!!!!
Jestem rodzicem i jednoczesnie przeciwniczką noszenia mundurków. Miałam nadzieję, że czas narzucania pewnych rzeczy i ujednolicania spoleczeństwa minął, ale jak widać wszystko wraca tylko jest inaczej nazywane. To nie jest sposób na uczenie tolerancji i nie sprawi również, że nasze dzieci nagle staną się potulnymi barankami. Wystarczyło jasno określić granice. Wszystko da się osiągnąc rozmową i racjonalnymi argumentami. Zaraz wszystkich nas spakują do różnych worków, ponumerują i zadecydują dobry lub zły w tłumaczeniu posłuszny bądź nie. Zastanawiam się kiedy nasze społeczeństwo zgodnie powie reżimowi Wielkich Braci “NIE”. Obecny rząd zagraża demokracji. Nie w takim kraju miałąm zyć ja i moja rodzina.
Podjęłam pewne decyzje w porozumieniu z córką, obecnie zdała do piątej klasy(SP). Ustaliłyśmy, że bluzy bez rękawów, którą zwą strojem jednolitym nie zakupimy. Postanowiłyśmy jednak dopasować się do standardów kolorystycznych jakie będą obowiązywały w jej szkole. Po części bunt mojej córki, to mój bunt. Mam 37 lat i przeszłam już przez tak zwane stroje jednolite. Wciąż zastanawiam się czy walcząc jako jedyny rodzic w szkole robię dobrze. Jedno jest pewne. Opłaciłam córce pobyt na obozie-700zł, zaszczepiłam ze strachu przed sepsą na własny koszt-170zł, czeka mnie kupno książek-około 300 zł. A ja się pytam “Co jest moim obowiązkiem?”. Kupno bluzy bez rękawów zwanej strojem jednolitym? Mam jedną córkę, kocham ją nad życie. Za komuny kiedy kupiłam sobie modne spodnie, to chodziłam w nich po kilka lat, często pocerowanych na maksa. Ja nie pozwolę, żeby moja córka przechodziła przez to co ja!Ona ma być piękna i schludna. A ja potrafię tego dopilnować sama. Sama potrafię zadbać o własne dziecko. Pogram “Zero tolerancji” jak na razie spełnia się tylko kosztem rodziców, i to tylko w punkcie stroju jednolitego, bo na inne założenia programowe Rząd nie ma pieniędzy. A ja nie dam pięniędzy na strój jednolity. I nie pokaże ile zarabiam. Bo sobie nie życzę.
Jestem rodzicem i również przeciwniczką noszenia mundurków. Moje dzieci są uczniami I i II kl.Sz.P.i chodzą do szkoły normalnie ubrani.Nigdy nie pozwolę aby ktokolwiek decydował o tym jak mają być ubrane moje dzieci.Szkoła jest od tego aby uczyć a my rodzice od tego aby ubierać.Gdy chciano umundurować nauczycieli to powiedzieli,że to nie wojsko.Kto więc ma bronić praw i nietykalności naszych dzieci?Ta ponoć WESOŁA SZKOŁA dla wielu uczniów stała się KOSZMAREM.Dla rodziców również.Trzeba mieć tupet,aby wiedząc ile kosztuje wyprawka do szkoły ,ile kosztuje codzienne życie i jakie są zarobki, naciągać rodziców na dodatkowe koszty.NIGDY SIĘ NA TO NIE ZGODZĘ!!!To my rodzice odpowiadamy za nasze dzieci i wszyskim OD NICH WARA!!!!!
a co to za róznica jak kto przyjdzie ubrany do szkoły.? będzie w mundurku i co mu to da.? ubranie nie wzbudza agresji i bujek nastolatków ani też poniżania to zależy jak sie wychowuje swoje dzieci.! jednolity strój nie jest rązwiązaniem problemów w szkołach.!
Z tym, ze mundurek (narzucony odgórnie) nie rozwiąże problemów zgodzę sie w 100%
Co do reszty wypowiedzi będę polemizował.
Własnie robi roznice jak kto przyjdzie ubrany do szkoły!. Dziecko musi wiedziec, ze w szkole nie wypada/nie mozna pokazac sie w dresach, albo stringach podciagnietych pod same pachy.
Ale tak jak napisales “zależy jak sie wychowuje swoje dzieci” ;]
Ubranie ZWYKLE nie powoduje agresji i bójek, niestety powodem do poniżania już jest.
może tak było kiedyś ale teraz jak cie mają obgadać za strój lub styl to i tak to zrobią… bo mundurki to zwekle T-shirt lub kamizelka nakłada na własne ubrania, ponieważ rodziców niestać na pełny mundur… Poniżanie w szkole jest i będzie bo tego nie rozwiązuje koszulka zarzucona na własne ubranie, wychodzisz ze szkoły i tak to zdejmujesz, a wtedy każdy zobaczy co masz pod spodem więc co ci da że zmusza sie wszystkich do obrzydliwych koszulek itp. w których wiosną jest gorąco a zimą chcą ci obniżać zachowanie bo nawieszku masz bluze… mundurki może na chwile rozwiązują problem wyśmiewania sie z czyjegoś wyglądu ale tak naprawde powiny byc prowadzone na ten temat rozmowy z wychowawcą, psychologiem… a mundurki wprowadzono po samobójstwie Ani, to że tak młoda osoba sie zabiła nie jest tylko winą nagranego filmiku, ona sama stworzyła sobie taką sytuacje a nie inna… ale ile ludzi starało sie zabic lub też sie zabiło.? a mundurki nieczego według mnie nie rozwiazują bo ludzie sie niezmienią a słowo bardziej krzywdzi niż czyny… dlatego uważam że z młodymi ludzimi są potrzebne rozmowy np. na forum klasy (tylko że taka rozmowa powinna być szczera i wszyscy uczniowie powinni brać w niej udział) no troche sie rozpisałam ;DD
Z tym ze mundurek nie rozwiaze wszystkich problemow pisalem juz post temu. ;]
Co do rozmow o wysmiwaniu i odrzucaniu to dzieci powinny juz z domu wyniesc, ze taki zachowania sa naganne. Najgorsze jest to, ze rodzice nie widza problemu.
Powiedz mi, jaka sytuacje stworzyła sobie Ania?
Może jeszcze powiesz, ze to jej wina? Jej wina, że była upokarzana przed cała klasa?
no właśnie powinny wynosić z domu… szkoła jest po ty by uczyć anie wychowywać
nie to niejest jej winą żę zostałą upokorzona, ale to był typ dziewczyny, która nie miała zbyt dobrej opini… tak pozatym to była jej druga próba samobójcza… po pierwszym już razie było wiadomo że ma problemy i powinna brać przez jakiś czas leki i uzysakać wsparcie psychologa…
ania umarła i ta sprawa zostałą nagłośniona ale w mediach nik nie przestawił wszystkich okoliczności, ponieważ ania droczyła sie z tymi chłopakami…
a napewno by wogle nie doszło do tej sytuacji gdyby klasa nie zostałą bez opieki i taka jest prawda ;DD
ona też krzywdziłą innych swoim zachowaniema ale o tym już sie niemówi… tak pozatym uważam że w szkołach jest za dużo osób,które próbowały sie zabić… to przykre ale w jedniej klasie przynajmij 3 osoby są po próbie samobójczej nie mówiąc o tych którzy umarli albo naprawde niewiele im brakowało do tygy by umrzeć ;( ….
I nie wydarzyło by sie to, gdyby klasa zareagowala…
Nie interesowalem sie dokladnymi okolicznosciami tego zdarzenia a’la “Fakt”, grunt, ze byla molestowana a to nie powinno sie wydarzyc.
Dziwie sie tez danymi, ktore przytaczasz. Masz gdzies potwierdzenie tych danych?
I co rozumiesz przez próbe samobojcza? To, ze trzynastolatka trzaska drzwiami rodziców i mowi ze sie zabije, po czym idzie na zabawe do znajomych?
P.S A ja jednak uwazam, ze szkoła oprocz nauki powinna wychowywać. Tylko nie jak ta Giertychowska, ale w duchu tolerancji i wolnomyslicielstwa.. Troche patetycznie to wyszło :P
jeżeli uwasz że przez próbe samobójczą rozumiem powiedzenie zabije sie to sie mylisz… bo przecięcie sobie żył lub połknięcie tabletek uspokajających to nic?
mam takie informacje bo znam ludzi z najblirzszego otoczenia ani… i ona wcale nie była święta..
a klaa nie zareagowała bo niechciała sie znaleść w tej sytuacji co ona…
po co mundurek ? | 20-maj-07 o godz. 14:59 | Link
i co komu po tych mundurkach???może p.Giertych by pomyślał że nie wszystkich stać na kupno tego badziewia!co mu po mundurkach?to będzie tak,że uczniowe założą może i mundureka,ale znaczna większość zacznie się farbować,nosić kolczyki w pępkach,brwiach itp.no nie wiem,moim zdaniem mundurki i tak nic nie pomogą!!!!
mama_Agnieszka | 24-maj-07 o godz. 15:28 | Link
Jestem rodzicem i jednoczesnie przeciwniczką noszenia mundurków. Miałam nadzieję, że czas narzucania pewnych rzeczy i ujednolicania spoleczeństwa minął, ale jak widać wszystko wraca tylko jest inaczej nazywane. To nie jest sposób na uczenie tolerancji i nie sprawi również, że nasze dzieci nagle staną się potulnymi barankami. Wystarczyło jasno określić granice. Wszystko da się osiągnąc rozmową i racjonalnymi argumentami. Zaraz wszystkich nas spakują do różnych worków, ponumerują i zadecydują dobry lub zły w tłumaczeniu posłuszny bądź nie. Zastanawiam się kiedy nasze społeczeństwo zgodnie powie reżimowi Wielkich Braci “NIE”. Obecny rząd zagraża demokracji. Nie w takim kraju miałąm zyć ja i moja rodzina.
olimpia | 30-cze-07 o godz. 20:27 | Link
Podjęłam pewne decyzje w porozumieniu z córką, obecnie zdała do piątej klasy(SP). Ustaliłyśmy, że bluzy bez rękawów, którą zwą strojem jednolitym nie zakupimy. Postanowiłyśmy jednak dopasować się do standardów kolorystycznych jakie będą obowiązywały w jej szkole. Po części bunt mojej córki, to mój bunt. Mam 37 lat i przeszłam już przez tak zwane stroje jednolite. Wciąż zastanawiam się czy walcząc jako jedyny rodzic w szkole robię dobrze. Jedno jest pewne. Opłaciłam córce pobyt na obozie-700zł, zaszczepiłam ze strachu przed sepsą na własny koszt-170zł, czeka mnie kupno książek-około 300 zł. A ja się pytam “Co jest moim obowiązkiem?”. Kupno bluzy bez rękawów zwanej strojem jednolitym? Mam jedną córkę, kocham ją nad życie. Za komuny kiedy kupiłam sobie modne spodnie, to chodziłam w nich po kilka lat, często pocerowanych na maksa. Ja nie pozwolę, żeby moja córka przechodziła przez to co ja!Ona ma być piękna i schludna. A ja potrafię tego dopilnować sama. Sama potrafię zadbać o własne dziecko. Pogram “Zero tolerancji” jak na razie spełnia się tylko kosztem rodziców, i to tylko w punkcie stroju jednolitego, bo na inne założenia programowe Rząd nie ma pieniędzy. A ja nie dam pięniędzy na strój jednolity. I nie pokaże ile zarabiam. Bo sobie nie życzę.
mama Ela | 06-wrz-07 o godz. 12:34 | Link
Jestem rodzicem i również przeciwniczką noszenia mundurków. Moje dzieci są uczniami I i II kl.Sz.P.i chodzą do szkoły normalnie ubrani.Nigdy nie pozwolę aby ktokolwiek decydował o tym jak mają być ubrane moje dzieci.Szkoła jest od tego aby uczyć a my rodzice od tego aby ubierać.Gdy chciano umundurować nauczycieli to powiedzieli,że to nie wojsko.Kto więc ma bronić praw i nietykalności naszych dzieci?Ta ponoć WESOŁA SZKOŁA dla wielu uczniów stała się KOSZMAREM.Dla rodziców również.Trzeba mieć tupet,aby wiedząc ile kosztuje wyprawka do szkoły ,ile kosztuje codzienne życie i jakie są zarobki, naciągać rodziców na dodatkowe koszty.NIGDY SIĘ NA TO NIE ZGODZĘ!!!To my rodzice odpowiadamy za nasze dzieci i wszyskim OD NICH WARA!!!!!
buzka | 24-kwi-08 o godz. 18:17 | Link
moze ktos w koncu zainteresowalby sie tym, ze nikt nie chce juz tych okropnych mundurkow.???? wszyscy maja juz dosc tego wstretrnego stroju…
Marcin | 28-kwi-08 o godz. 22:14 | Link
racja
Mateusz | 03-maj-08 o godz. 17:10 | Link
A może niech rodzice w koncu zaintersuja sie tym, zeby ich nastoletnie corunie i synunie zaczeli ubierac sie stosownie do mniejsca w ktorym sie ucza?
aaa | 04-maj-08 o godz. 20:02 | Link
a co to za róznica jak kto przyjdzie ubrany do szkoły.? będzie w mundurku i co mu to da.? ubranie nie wzbudza agresji i bujek nastolatków ani też poniżania to zależy jak sie wychowuje swoje dzieci.! jednolity strój nie jest rązwiązaniem problemów w szkołach.!
Mateusz | 05-maj-08 o godz. 11:51 | Link
Z tym, ze mundurek (narzucony odgórnie) nie rozwiąże problemów zgodzę sie w 100%
Co do reszty wypowiedzi będę polemizował.
Własnie robi roznice jak kto przyjdzie ubrany do szkoły!. Dziecko musi wiedziec, ze w szkole nie wypada/nie mozna pokazac sie w dresach, albo stringach podciagnietych pod same pachy.
Ale tak jak napisales “zależy jak sie wychowuje swoje dzieci” ;]
Ubranie ZWYKLE nie powoduje agresji i bójek, niestety powodem do poniżania już jest.
aaa | 10-maj-08 o godz. 17:23 | Link
może tak było kiedyś ale teraz jak cie mają obgadać za strój lub styl to i tak to zrobią… bo mundurki to zwekle T-shirt lub kamizelka nakłada na własne ubrania, ponieważ rodziców niestać na pełny mundur… Poniżanie w szkole jest i będzie bo tego nie rozwiązuje koszulka zarzucona na własne ubranie, wychodzisz ze szkoły i tak to zdejmujesz, a wtedy każdy zobaczy co masz pod spodem więc co ci da że zmusza sie wszystkich do obrzydliwych koszulek itp. w których wiosną jest gorąco a zimą chcą ci obniżać zachowanie bo nawieszku masz bluze… mundurki może na chwile rozwiązują problem wyśmiewania sie z czyjegoś wyglądu ale tak naprawde powiny byc prowadzone na ten temat rozmowy z wychowawcą, psychologiem… a mundurki wprowadzono po samobójstwie Ani, to że tak młoda osoba sie zabiła nie jest tylko winą nagranego filmiku, ona sama stworzyła sobie taką sytuacje a nie inna… ale ile ludzi starało sie zabic lub też sie zabiło.? a mundurki nieczego według mnie nie rozwiazują bo ludzie sie niezmienią a słowo bardziej krzywdzi niż czyny… dlatego uważam że z młodymi ludzimi są potrzebne rozmowy np. na forum klasy (tylko że taka rozmowa powinna być szczera i wszyscy uczniowie powinni brać w niej udział) no troche sie rozpisałam ;DD
Mateusz | 10-maj-08 o godz. 19:07 | Link
Z tym ze mundurek nie rozwiaze wszystkich problemow pisalem juz post temu. ;]
Co do rozmow o wysmiwaniu i odrzucaniu to dzieci powinny juz z domu wyniesc, ze taki zachowania sa naganne. Najgorsze jest to, ze rodzice nie widza problemu.
Powiedz mi, jaka sytuacje stworzyła sobie Ania?
Może jeszcze powiesz, ze to jej wina? Jej wina, że była upokarzana przed cała klasa?
aaa | 10-maj-08 o godz. 20:15 | Link
no właśnie powinny wynosić z domu… szkoła jest po ty by uczyć anie wychowywać
nie to niejest jej winą żę zostałą upokorzona, ale to był typ dziewczyny, która nie miała zbyt dobrej opini… tak pozatym to była jej druga próba samobójcza… po pierwszym już razie było wiadomo że ma problemy i powinna brać przez jakiś czas leki i uzysakać wsparcie psychologa…
ania umarła i ta sprawa zostałą nagłośniona ale w mediach nik nie przestawił wszystkich okoliczności, ponieważ ania droczyła sie z tymi chłopakami…
a napewno by wogle nie doszło do tej sytuacji gdyby klasa nie zostałą bez opieki i taka jest prawda ;DD
ona też krzywdziłą innych swoim zachowaniema ale o tym już sie niemówi… tak pozatym uważam że w szkołach jest za dużo osób,które próbowały sie zabić… to przykre ale w jedniej klasie przynajmij 3 osoby są po próbie samobójczej nie mówiąc o tych którzy umarli albo naprawde niewiele im brakowało do tygy by umrzeć ;( ….
Mateusz | 10-maj-08 o godz. 23:32 | Link
I nie wydarzyło by sie to, gdyby klasa zareagowala…
Nie interesowalem sie dokladnymi okolicznosciami tego zdarzenia a’la “Fakt”, grunt, ze byla molestowana a to nie powinno sie wydarzyc.
Dziwie sie tez danymi, ktore przytaczasz. Masz gdzies potwierdzenie tych danych?
I co rozumiesz przez próbe samobojcza? To, ze trzynastolatka trzaska drzwiami rodziców i mowi ze sie zabije, po czym idzie na zabawe do znajomych?
P.S A ja jednak uwazam, ze szkoła oprocz nauki powinna wychowywać. Tylko nie jak ta Giertychowska, ale w duchu tolerancji i wolnomyslicielstwa.. Troche patetycznie to wyszło :P
aaa | 11-maj-08 o godz. 14:17 | Link
jeżeli uwasz że przez próbe samobójczą rozumiem powiedzenie zabije sie to sie mylisz… bo przecięcie sobie żył lub połknięcie tabletek uspokajających to nic?
mam takie informacje bo znam ludzi z najblirzszego otoczenia ani… i ona wcale nie była święta..
a klaa nie zareagowała bo niechciała sie znaleść w tej sytuacji co ona…