<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wniosek do RPO i RPDz w sprawie liczby godzin lekcyjnych i liczby uczniów w klasie</title>
	<atom:link href="http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/</link>
	<description>prawa ucznia, prawa dziecka, prawa człowieka</description>
	<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 11:54:13 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Brain</title>
		<link>http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/comment-page-1/#comment-3777</link>
		<dc:creator>Brain</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 17:46:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/#comment-3777</guid>
		<description>Rzeczywiście trzeba coś z systemem edukacji coś zrobić, ponieważ dzień w dzień wstaję o 5:30 po to aby do szkoły dojechać na 8:00 przy czym z naporu obowiązków jakie nauczyciele nakładają chodzę spać w godzinach rzędu 23:000-00:00 czyli sypiam około 6 godzin. Do domu wracam o 16-17 różnie jeśli o to chodzi.
Z tego co mi wiadomo to nawet bardzo poddawane jest wątpliwości to czy zadania domowe są zgodne z polskim prawem, konkretnie konstytucją... :(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rzeczywiście trzeba coś z systemem edukacji coś zrobić, ponieważ dzień w dzień wstaję o 5:30 po to aby do szkoły dojechać na 8:00 przy czym z naporu obowiązków jakie nauczyciele nakładają chodzę spać w godzinach rzędu 23:000-00:00 czyli sypiam około 6 godzin. Do domu wracam o 16-17 różnie jeśli o to chodzi.<br />
Z tego co mi wiadomo to nawet bardzo poddawane jest wątpliwości to czy zadania domowe są zgodne z polskim prawem, konkretnie konstytucją&#8230; :(</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Prakt</title>
		<link>http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/comment-page-1/#comment-3226</link>
		<dc:creator>Prakt</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Dec 2009 18:41:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/#comment-3226</guid>
		<description>Zacznę od podzielenia się pewnym fenomenem: W drugiej klasie gimnazjum rzekomo "wypadło" mi kilka-kilkanaście lekcji j. ojczystego. Moja klasa oprócz mnie i kilku innych osób (4-5) jest klasą dość oporną na wiedzę i nie dającą się zmotywować do pracy w taki czy inny sposób. Nasza nauczycielka j. polskiego stwierdziła nagle w trzeciej klasie, że potrzebujemy odrobić te godziny ze względu na okropne oceny (co nie było nowością, z powodu, który wyżej wymieniłem). Dlatego obecnie, w trzeciej klasie gimnazjum, mam tyle lekcji j. polskiego tygodniowo co klasa humanistyczna, podczas gdy chodzę do klasy matematyczno-informatycznej i tyle samo godzin mam z mojego przedmiotu profilowego (matematyki). O braku informatyki nie wspomnę, ponieważ nie to jest celem mojego komentarza - może mówię to z perspektywy 15latka, ale warto zauważyć, że nauczyciele burzą się i irytują z powodu ostatnio wprowadzonego przepisu o 4 godzinach miesięcznie przepracowanych społecznie - a co dopiero mają powiedzieć uczniowie? Ta godzina nie została zawarta na podstawie umowy między nami, czy nawet rodzicami, a dyrekcją, a jedynie między nauczycielką, a dyrekcją. Na dodatek warto dodać, że w pierwszej klasie wypadło mi około pół roku języka angielskiego, ale ponieważ moja grupa jest grupą wybitną (bez nuty ironii) i oceny wciąż są bardzo wysokie w porównaniu do innych klas, jakoś nie mamy dodatkowej godziny języka. Uważam, że dodanie jednej dodatkowej godziny (na pierwszej godzinie, nie ostatniej - miast na 8:50 idę do szkoły na 8:00) w moim przypadku jest absolutnie bezpodstawne. Jedyna różnica jest taka, że na dodatkowej godzinie uczymy się zasad, za które moi rówieśnicy i tak dostają później oceny niedostateczne... Czwartek i poniedziałek to były jedyne dni, w których miałem 6 lekcji i mogłem się wyspać (:P), teraz został mi tylko poniedziałek, a o odpoczynku w środku tygodnia najwyraźniej wszyscy zapomnieli. Oba fakty: dodatkowa godzina j. pol. i dodatkowe godziny społeczne nie powinny mieć miejsca, ponieważ nie zmieniają one nic, a jedynie utrudniają ludziom życie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zacznę od podzielenia się pewnym fenomenem: W drugiej klasie gimnazjum rzekomo &#8220;wypadło&#8221; mi kilka-kilkanaście lekcji j. ojczystego. Moja klasa oprócz mnie i kilku innych osób (4-5) jest klasą dość oporną na wiedzę i nie dającą się zmotywować do pracy w taki czy inny sposób. Nasza nauczycielka j. polskiego stwierdziła nagle w trzeciej klasie, że potrzebujemy odrobić te godziny ze względu na okropne oceny (co nie było nowością, z powodu, który wyżej wymieniłem). Dlatego obecnie, w trzeciej klasie gimnazjum, mam tyle lekcji j. polskiego tygodniowo co klasa humanistyczna, podczas gdy chodzę do klasy matematyczno-informatycznej i tyle samo godzin mam z mojego przedmiotu profilowego (matematyki). O braku informatyki nie wspomnę, ponieważ nie to jest celem mojego komentarza - może mówię to z perspektywy 15latka, ale warto zauważyć, że nauczyciele burzą się i irytują z powodu ostatnio wprowadzonego przepisu o 4 godzinach miesięcznie przepracowanych społecznie - a co dopiero mają powiedzieć uczniowie? Ta godzina nie została zawarta na podstawie umowy między nami, czy nawet rodzicami, a dyrekcją, a jedynie między nauczycielką, a dyrekcją. Na dodatek warto dodać, że w pierwszej klasie wypadło mi około pół roku języka angielskiego, ale ponieważ moja grupa jest grupą wybitną (bez nuty ironii) i oceny wciąż są bardzo wysokie w porównaniu do innych klas, jakoś nie mamy dodatkowej godziny języka. Uważam, że dodanie jednej dodatkowej godziny (na pierwszej godzinie, nie ostatniej - miast na 8:50 idę do szkoły na 8:00) w moim przypadku jest absolutnie bezpodstawne. Jedyna różnica jest taka, że na dodatkowej godzinie uczymy się zasad, za które moi rówieśnicy i tak dostają później oceny niedostateczne&#8230; Czwartek i poniedziałek to były jedyne dni, w których miałem 6 lekcji i mogłem się wyspać (:P), teraz został mi tylko poniedziałek, a o odpoczynku w środku tygodnia najwyraźniej wszyscy zapomnieli. Oba fakty: dodatkowa godzina j. pol. i dodatkowe godziny społeczne nie powinny mieć miejsca, ponieważ nie zmieniają one nic, a jedynie utrudniają ludziom życie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sosna</title>
		<link>http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/comment-page-1/#comment-2973</link>
		<dc:creator>sosna</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2009 14:45:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/#comment-2973</guid>
		<description>Dodam jeszcze fatalnie ułożone plany lekcji. Córka w pierwszej klasie gimnazjum ma lekcje matematyki na 3,6,7 i 8 lekcji! O 15-tej. Czyli trzy lekcje tego przedmiotu popołudniu są stratą czasu. Są głodni i zmęczeni. To, że lekcja powinna trwać 45 min. i że przedmioty ścisłe powinny być rano nie wzięło się znikąd, tylko są to wnioski z badań nad procesem uczenia się. Dawniej sanepid sprawdzał plany zajęć pod tym względem.
Inna sprawa to godzina dodatkowa nauczycieli, którą muszą realizować wszyscy 60 min./ tyg. Nie zawsze są to zajęcia chętnie widziane przez uczniów. Bo jak po 9 lekcjach iść jeszcze na kółko lub zajęcia wyrównawcze z matematyki.I często zmusza się uczniów, bo musi być frekwencja. A co na te 60 min. przepisy. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dodam jeszcze fatalnie ułożone plany lekcji. Córka w pierwszej klasie gimnazjum ma lekcje matematyki na 3,6,7 i 8 lekcji! O 15-tej. Czyli trzy lekcje tego przedmiotu popołudniu są stratą czasu. Są głodni i zmęczeni. To, że lekcja powinna trwać 45 min. i że przedmioty ścisłe powinny być rano nie wzięło się znikąd, tylko są to wnioski z badań nad procesem uczenia się. Dawniej sanepid sprawdzał plany zajęć pod tym względem.<br />
Inna sprawa to godzina dodatkowa nauczycieli, którą muszą realizować wszyscy 60 min./ tyg. Nie zawsze są to zajęcia chętnie widziane przez uczniów. Bo jak po 9 lekcjach iść jeszcze na kółko lub zajęcia wyrównawcze z matematyki.I często zmusza się uczniów, bo musi być frekwencja. A co na te 60 min. przepisy. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nicelady</title>
		<link>http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/comment-page-1/#comment-2927</link>
		<dc:creator>nicelady</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Sep 2009 01:29:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.maciekosuch.com/2009/09/16/wniosek-do-rpo-i-rpdz-w-sprawie-liczby-godzin-lekcyjnych-i-liczby-uczniow-w-klasie/#comment-2927</guid>
		<description>Popieram pański wniosek w zupełności, aczkolwiek warto byłoby jeszcze poprosić ministerstwo o sprecyzowanie czasu na odrabianie zadań domowych i naukę w domu, tak jak to jest np. w Anglii. U nas wcale nie przestrzega się prawa do wypoczynku dla uczniów, ponieważ każdy nauczyciel myśli wyłącznie o własnym przedmiocie i zadaje tyle do domu, że uczeń siedzi często po nocach żeby z każdego przedmiotu odrobić pracę pisemną, a do tego jeszcze się nauczyć. Moja córka w liceum nie ma czasu na nic innego poza nauką i do tego mało śpi bo inaczej nie zdążyłaby sprostać wszystkim wymaganiom nauczycieli. Rozumiem, że program jest często przeładowany i nauczyciel nie ma wyboru ale może w takim razie trzeba przyjrzeć się lepiej założeniom programowym bo ta sytuacja jest chora i doprowadzi w końcu do choroby uczniów. Czegoś tu nie rozumiem. Cały czas mówi się, że musimy poziom naszej edukacji dostosować do wymagań europejskich ale jak się okazuje, to u nas uczniowie dużo więcej pracują niż w innych krajach...jak to więc jest z tą naszą edukacją?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Popieram pański wniosek w zupełności, aczkolwiek warto byłoby jeszcze poprosić ministerstwo o sprecyzowanie czasu na odrabianie zadań domowych i naukę w domu, tak jak to jest np. w Anglii. U nas wcale nie przestrzega się prawa do wypoczynku dla uczniów, ponieważ każdy nauczyciel myśli wyłącznie o własnym przedmiocie i zadaje tyle do domu, że uczeń siedzi często po nocach żeby z każdego przedmiotu odrobić pracę pisemną, a do tego jeszcze się nauczyć. Moja córka w liceum nie ma czasu na nic innego poza nauką i do tego mało śpi bo inaczej nie zdążyłaby sprostać wszystkim wymaganiom nauczycieli. Rozumiem, że program jest często przeładowany i nauczyciel nie ma wyboru ale może w takim razie trzeba przyjrzeć się lepiej założeniom programowym bo ta sytuacja jest chora i doprowadzi w końcu do choroby uczniów. Czegoś tu nie rozumiem. Cały czas mówi się, że musimy poziom naszej edukacji dostosować do wymagań europejskich ale jak się okazuje, to u nas uczniowie dużo więcej pracują niż w innych krajach&#8230;jak to więc jest z tą naszą edukacją?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
